Category rodzicielstwo

O granicach, które budują relację z dzieckiem

old-bridges-26__880

Puste i bezosobowe “nie wolno” budzi mój opór i wywołuje masę napięcia. Podobnie jak fiksacja na punkcie granic, które “trzeba” stawiać dziecku, bo inaczej “wejdzie na głowę”, będzie “kolejnym przykładem negatywnych konsekwencji bezstresowego wychowania” albo (w najlepszym wypadku) “nie poradzi sobie w życiu”.

Im bliżej drugich urodzin Du tym bardziej czułam, jak ciąży nade mną to widmo granic. Czasem zamiast być uważna na to, co Du robi albo na to co dzieje się między nami, zajmowałem się jalowym wewnętrznym dialogiem. Odpowiedzią na pytanie, czy to już? Czy teraz powinnam powiedzieć nie? Niepotrzebnie zużywałam energię a zamiast jasności moje niepokoje nabierały rozpędu. W konsekwencji doświadczałam jeszcze większego pomieszania.

Ni...

Read More

Burze wokół matki karmiącej

14800556182_a7faf1f98e_b

Przeczytałam wywiad z Agatą Aleksandrowicz z Hafija.pl, a potem komentarze pod tym wywiadem. Z natłoku myśli udało mi sie wyłowić kilka refleksji – głównie w formie pytań, choć i paru odpowiedzi również. Moje reakcje są składową dwóch perspektyw – matki i psychologa, rozdzielanie ich w tym momencie byłoby sztucznym zabiegiem.

Prawo do ingerowania w osobiste wybory innych osób

Nie rozumiem, dlaczego informacja o karmieniu dziecka do 4-ego roku życia i wspólnym spaniu wywołuje tyle emocji? Padają bluzgi, oceny, szykany – o wychowywaniu maminsynka, o nadopiekuńczości...

Read More

Dostawałem w tyłek, a wyszedłem na ludzi – czyli przemoc za murem obronnym

12281241166_d740bd65bb_o

Nie przesadzajmy, klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził, albo nie raz dostałem w skórę od ojca i wyszło mi to na dobre – czytam ze zdumieniem komentarze pod postami i artykułami w internecie, w których o klapsach mówi się jako o formie przemocy. Najpierw podnosi mi się ciśnienie i narasta irytacja, mam wielką ochotę wejść w polemikę, albo chlapnąć jakąś bezwzględną oceną. Generalnie bliżej mi do reakcji, która może doprowadzić do eskalacji konfliktu na temat dopuszczalności klapsa jako metody “wychowawczej”. Sama siebie odciągam na bok, żeby ochłonąć, żeby nie wylewać swojej złości i niezgody, niepotrzebnie nie dolewać oliwy do ognia...

Read More

O szczęściu, które kryje się za potrzebami

3907124988_6d80accd7f_o

Spokój i harmonia – od kilku lat tymi słowami niezmiennie odpowiadam na pytanie, czym dla mnie jest szczęście? A potem zanurzam się w przyjemne wspomnienia magicznym momentów, które przydarzają mi się czasem niespodziewanie, na przykład w bure listopadowe popołudnie, kiedy idę zmarznięta słuchając muzyki. Momentów kiedy nagle wszystko się zatrzymuje i doświadczam przepływu, piękna tej konkretnej chwili. Czuję, że jestem, tak wyraźnie jak wyraźny staje się każdy element otaczającej mnie rzeczywistości. Te przebłyski to stan idealnej harmonii i radosnego spokoju, który przeze mnie przepływa jak fala w ocenie życia.

I zaraz obok tej magii jest proza życia. Codzienny koktajl emocji i doświadczeń, uniesień i zmartwień, rutyny i ekscytacji...

Read More

Ja (czy) matka? Krótka refleksja o wolności i tożsamości

6742196427_b41075e936_b

-Co u Ciebie?

-Du powtarza czterosylabowe słowa! Na tapecie są krasnoludki i gąsienica.

-A u Ciebie? Oprócz macierzyństwa?

-Yyyyy...

Wybrałam się ostatnio na jogę, zdecydowałam się wyjść z domu i zrobić coś dla siebie. Delektowałam się jazdą tramwajem, z uśmiechem na ustach, we właściwym sobie niedoczasie biegłam, żeby zdążyć na zajęcia. Wybrałam jogę kundalini, więc spędziłam 1,5h z zamkniętymi oczami, w kontakcie z własnym ciałem. W łagodnym i świadomym a czasem mocnym fizycznie przepływie oddechu i energii. A potem mimo deszczu, pluchy i zimna wracałam do domu z rozpromienioną twarzą i kubkiem herbaty zakupionej na stacji benzynowej. Z domieszką syropu waniliowego, bo trzeba mi było tej dozy szaleństwa i odświętności.

Okazało się, że pod m...

Read More

Między akceptacją a zmianą. Grupa wsparcia dla Rodziców HIGH NEED BABIES

4761956556_dc622bf67a_b

grupa wsparcia HNB

Read More

High Need Babies, czy istnieją naprawdę?

2483088789_a0c06309cb_b

Spacer, pełnia szczęścia. Śnieg, park, kaczki. I nagle – w całym tym dobrostanie i ekscytacji: płacz. Jedno wielkie nie. Ręce nie, wózek nie, kaczki nie. Tylko płacz i płacz…Niespodziewany, nieukojony…

***

Rozmawiam przez telefon. Mój rozmówca słyszy córkę w tle. Co się stało? pyta z niepokojem.. Yyyy, nic? Tak mamy, dzień jak co dzień i tyle, odpowiadam.

***

Jedziemy tramwajem we trókę. Jesteśmy w nakręcie ochów i achów. A zobacz…! A widziałaś…?! A gdzie jest…?!? A może książeczka o krasnoludkach? A czerwony telefon? WOW, rodzynki mamy! Pełna koncentracja, wymowny spektakl. Potem krótki moment nieuwagi, kiedy zamieniam jedno spokojne zdanie z kimś innym. Wrzask i prężenie się, wracamy szybko do naszego spektaklu, byle uratować sytuację…

 

HIGH N...

Read More

Uwaga, bliskość! Część II

7002656645_f0b1625f3b_o (2)

Podchodzę bliżej Ciebie i wtedy wszystko się zmienia. Z bliska widzę Cię wyraźniej, znika mur oczekiwań i wyobrażeń. Z “tego który wie” zamieniam się w “tego który doświadcza”. Z “tego, który ocenia” staję się “tym który się zaciekawia”. Jestem na odległość dotyku, na odległość słowa i gestu. Łatwiej mi rejestrować każdą najmniejszą nawet zmianę w Twoim zachowaniu i reagować na nią.  Bliskość to nasz intymny świat, łagodny przepływ między Ty i Ja.

Bliskość…

…zaczyna się fizycznie, od jedności w łonie matki i tej początkowej symbiozy już po zewnętrznej stronie brzucha. Skóra do skóry, noszenie. tulenie i karmienie piersią. Potem jest bliskość emocjonalna, spotkanie na poziomie potrzeb. Widzę Twoje emocje, odczytuję potrzeb...

Read More

Uwaga, bliskość! – część I

14861049578_72b1ae3fa6_o

Bywam często na placach zabaw, klubokawiarniach i innych miejscach przyjaznych dzieciom i nachodzi mnie smutna refleksja, że w dzisiejszym świecie dziecko jest “przy okazji”. Jest dodatkiem do życia, tym lepszym im bardziej potrafi się wpasować w dotychczasowy styl życia rodziców i nie wymaga od nich zmiany przyzwyczajeń. Żyję w świecie, w którym, w imię poczucia bezpieczeństwa (dziecka oczywiście), matki bardzo szybko wracają do pracy. Za szybko. Żyję w świecie pełnym paradoksów, w świecie który stanął na głowie. I myślę, że gro tych paradoksów wynika z tego, że bliskość nie jest naszą najmocniejszą stroną. Dlaczego?

Lęk przed wychowaniem “maminsynka”

Jako dorośli czy rodzice również przeżywamy lęki...

Read More

Dlaczego dzieci uczą się manipulacji?

3792259311_58d8ea8f38_b

W jakich sytuacjach my dorośli uciekamy się do podstępu, żeby osiągnąć zamierzony cel? Przychodzą mi do głowy dwie odpowiedzi. Po pierwsze kiedy nie możemy (realnie lub w naszym wyobrażeniu) zdobyć tego, czego pragniemy po prostu po to sięgając. Druga sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy blokuje nas lęk przed odmową, strach przed wyśmianiem lub inne nieprzyjemne doświadczenia emocjonalne.

Dzieci mają podobnie. Tak, uważam, że dzieci mogą się nauczyć manipulacji, jeśli z jakiegoś powodu zdobycie celu nie jest możliwe za pomocą zwyczajnych sposobów (jak na przykład płacz informujący o stanie dyskomfortu) lub mają przykre doświadczenia przemilczania,  bycia wyśmiewanym czy poniżanym, kiedy wyrażają potrzebę...

Read More